Patrząc na aurę za oknem całkowicie straciłam nadzieję,że moje pomidory dojrzeją.
Owszem chciałabym zjeść swoje własne czerwone pomidorki(przyznaję,że na krzaczkach zostało jeszcze z dwa kg) ale chyba nic z tego nie będzie..:(
Ponieważ nie zamierzałam wyrzucać ponad trzech kilogramów pomidorów zrobiłam z nich sałatkę.Jest to świetna alternatywa na wykorzystanie niedojrzałych pomidorów.
składniki:
- 3kg zielonych pomidorów
- 1kg cebuli
- ocet
- cukier
- sól,ziele angielskie,pieprz ziarnisty,liść laurowy
Pomidory myjemy i kroimy na cienkie plastry.
Zasypujemy je 3 łyżkami soli i odstawiamy na dwie godziny.
Po tym czasie dodajemy do nich pokrojoną w krążki cebulę,wszystko razem mieszamy i odstawiamy ponownie na godzinę.
Słoiki(mnie wyszło 5 słoików o pojemności 500ml)myjemy i wyparzamy.
1.5 litra wody gotujemy razem ze szklanką octu,8 łyżkami cukru,10 ziarenkami ziela,6 liśćmi laurowymi i ok 10 ziarnkami pieprzu.
Ciepłą zalewę dobrze jest spróbować bo być może trzeba ją dosłodzić(kto co lubi).
Pomidory z cebulą dokładnie odciskamy z wody i wrzucamy je do gotującej się zalewy.
Pozwalamy by wszystko się tylko zagotowało i od razu wkładamy pomidory do słoików dobrze je dociskając.
Zalewamy gorącą zalewą.Zakręcamy wieczka i stawiamy słoiki do góry dnem.
Sałatka jest dobra po minimum tygodniu.
smacznego!!!