To pierwsze pierniczki(nie licząc dojrzewającego piernika) jakie w tym roku robię.
Proszę nie pytać mnie o nazwę bo to nie ja ją wymyśliłam:)
Inspiracją był przepis z książki "Kuchnia Polska" Ewy Aszkiewicz..ja go tylko trochę pozmieniałam:))
Pierniczków wychodzi ok 100 sztuk.Idealne będę po kilku dniach kiedy skruszeją.
składniki:
- 4 szklanki mąki pszennej
- 300g miodu
- szklanka cukru pudru
- pół kostki masła
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 50g przyprawy do piernika
- 2 jajka
- mąka do podsypywania ciasta
Miód,masło i cukier lekko podgrzewamy.Studzimy ale nie całkowicie.
Mąkę przesiewamy do miski,dodajemy jajka,przyprawę do piernika,sodę i masę miodową.
Wszystko razem wyrabiamy robotem.Min 10min.
Ciasto ma być jednolite i gładkie.
Ostawiamy w chłodne miejsce na 20 min(nie do lodówki).
Ciasto wałkujemy na grubość ok pół cm i wycinamy różne kształty.
Układamy pierniczki na blaszce wyłożonej pergaminem
Pieczemy przez 12min w piekarniku nagrzanym do 180stopni.
Gdy ciasto na ciasteczka jest dobrze wyrobione,pierniczki w czasie pieczenia trochę urosną.
Po upieczeniu pierniczki są twarde ale po kilku dniach skruszeją i będą idealne.
Smacznego!!!